Karolina i Karol – 12.09.2015r.

Zawsze pragnęliśmy, żeby nasz ślub był wyjątkowy i najpiękniejszy. Różnie to sobie wyobrażaliśmy. Im bliżej było do ślubu, tym bardziej natłok obowiązków wywierał na nas niepotrzebną presję oraz stres. W efekcie wszystko wyszło tak, jak chcieliśmy: lokal okazał się strzałem w dziesiątkę, orkiestra także była wspaniała, bo bez niej nasi goście tak dobrze by się nie bawili.

dodaj komentarz